Pigwa w cukrze
potrzebne rzeczy:
pigwa - tyle ile uda się uzbierać
cukier
słoiki z zakrętkami ;)
Zbieramy owoce pigwy. Słyszałem że najlepiej po pierwszych przymrozkach. podejrzewam że ma to jakieś znaczenie dla cukrów 
zawartych w owocach, ale dokładnie nie wiem.
Ja miałem tu tylko pięć krzaczków i miałem z nich taki nie za duży garnczek.
Myjemy. Obsuszamy. Siekamy na drobnitkie półplasterki, wybierając dokładnie wszystkie pestki. 
Trzeba się przygotować na to, że w tych pestkach będzie cała kuchnia. Są ciasno upchane w każdym owocku i pełno ich tam 
tak,że przy próbie wydłubania pryskają i strzelaja wszędzie. 
Posiekane owoce sypiemy do słoiczków małymi warstwami i przesypujemy na zmianę z cukrem. Ubijamy w trakcie sypania dobrze
 łyżeczką Zakręcamy.. Czekamy aż puści sok. mozemy lekko zapasteryzować. 
Pycha. 
Ponieważ już kilka razy spotkałem sie ztym pytaniem, więc tłumaczę:
Pigwa to taki mały ciernisty krzaczek obsypany twardymi owocami wyglkądającymi jak żółciutkie miniaturki jabłuszek.
Herbata z tak przygotowaną pigwą zamiast cytryny - mmmmmmmmm   i kominek... i ktoś kto razem z nami wypije tą herbatę 
zachwycając się jej smakiem i naszymi kulinarnymi zdolnościami....  ;) to jest właśnie to co tygrysy lubią najbardziej